W kuchni i ogrodzie

Dżemy i konfitury

Konfitura z płatków róży

 

W zeszłym roku będąc na Festiwalu Smaku w Grucznie miałam okazję skosztować wspaniałej konfitury z płatków róży. Cóż to był za smak i aromat. Takich smaków się nie zapomina.Obiecałam sobie,że zdobędę taką odmianę dzikiej róży i zrobię tę konfiturę. Różę mam już posadzoną u siebie w ogrodzie,oczywiście zakwitła lecz na większy zbiór muszę poczekać może rok lub dwa. Znalazłam jednak w okolicy ogromny krzew dzikiej róży o pięknych ciemnoróżowych i silnie pachnących kwiatach (taką też posadziłam) więc mogłam poskubać z niej trochę płatków i zabrać się za ucieranie konfitury.

 

konfitura1.JPG

 

Na pewno dużo jej brakuje do tej,którą smakowałam w Grucznie,ale i tak jestem usatysfakcjonowana. Przepis  znalazłam na tej stronie   klik .  Kto jeszcze nie próbował to zachęcam do zrobienia chociażby dla samego cudownego aromatu.

Płatków nazbierałam tyle,że starczyło jeszcze na syrop,ale  o nim to już w następnym wpisie.

 

konfitura.JPG

 

200 g płatków róży

400 g cukru

sok z jednej cytryny

 

Płatki róży trzeba zebrać w miarę pogodny i słoneczny dzień, tak aby były one suche.Trzeba je starannie przebrać i poobcinać białe końcówki, które podobno powodują gorzki smak.

Płatki można ucierać całe  lecz ja rozdrobniłam je blenderem by łatwiej i szybciej utrzeć z cukrem.

Płatki ucierać w makutrze drewnianym tłuczkiem, dosypując partiami cukier i skrapiając sokiem z cytryny, który nada całości piękną barwę. Ucierać do momentu, gdy cukier całkowicie się rozetrze i utworzy z płatkami gęstą masę.

 

konfitura3.jpg

 

Konfiturę należy przełożyć do wcześniej wyparzonych słoików, na wierzch można położyć krążek pergaminu nasączony spirytusem i zakręcić. Podobno tak można ją przechować do następnego roku,a jak będzie to się dopiero okaże.To mój pierwszy raz z różą więc ryzykuję,chyba,że wcześniej zużyję cały zapas i się nie przekonam.
 
Z tej porcji otrzymałam  ponad 500 g gotowej konfitury.

 



konfitura2.JPG